Noc w magistracie odsłoniła skryte zakamarki Chorzowa

Noc w magistracie odsłoniła skryte zakamarki Chorzowa

W piątkowy wieczór chorzowski magistrat na chwilę przestał być tylko miejscem urzędowych spraw. Do środka weszli mieszkańcy i goście spoza miasta, którzy zobaczyli przestrzenie zwykle zamknięte nawet dla części pracowników, a całość poprowadzono w rytmie opowieści o świętym Florianie, patronie Chorzowa. Była historia, były pytania o samorządowe kulisy i był rzadki moment, gdy za ciężkimi drzwiami urzędu zrobiło się naprawdę tłoczno.

  • Podziemia i wieża zegarowa przyciągnęły najwięcej ciekawych spojrzeń
  • Święty Florian poprowadził uczestników przez historię miasta
  • W gabinecie prezydenta padło najwięcej pytań o codzienność urzędu

Podziemia i wieża zegarowa przyciągnęły najwięcej ciekawych spojrzeń

W miniony piątek trasa zwiedzania prowadziła przez miejsca, do których na co dzień nie trafia przypadkowy gość. Największe zainteresowanie wzbudzały podziemia gmachu oraz wieża zegarowa, bo to właśnie takie przestrzenie najłatwiej uruchamiają wyobraźnię. Dla wielu uczestników była to pierwsza okazja, by zobaczyć urząd z innej strony – mniej oficjalnej, bardziej zakulisowej.

Organizatorzy połączyli zwiedzanie z opowieścią o budynku jako części miejskiej pamięci. To ważne, bo takie wydarzenia pokazują, że magistrat nie jest tylko miejscem pieczątek i procedur. Bywa też świadkiem historii, którą mieszkańcy zwykle mijają na co dzień bez zatrzymania.

Święty Florian poprowadził uczestników przez historię miasta

Tegorocznym motywem przewodnim był święty Florian, patron Chorzowa. Historyczne tło przybliżali przewodnicy z PTTK oraz pracownicy Wydziału Kultury i Sportu Urzędu Miasta, którzy zadbali o to, by zwiedzanie nie ograniczyło się do oglądania wnętrz. Dzięki temu uczestnicy mogli poznać także historię kultu Floriana i zobaczyć, jak mocno jego postać splata się z dziejami miasta.

Ten wątek nadał wydarzeniu wyraźną głębię. Nie chodziło wyłącznie o efektowną trasę po niedostępnych miejscach, ale też o przypomnienie, że miejskie symbole niosą ze sobą dłuższą pamięć. W takim ujęciu magistrat staje się nie tylko urzędem, lecz także przestrzenią opowieści o Chorzowie.

W gabinecie prezydenta padło najwięcej pytań o codzienność urzędu

Wieczór miał również samorządowy wymiar. Chętni mogli porozmawiać z Katarzyną Sudoł, przewodniczącą Rady Miasta Chorzów, i dopytać o to, jak wyglądają sesje oraz organizacja pracy rady. Takie spotkania zwykle skracają dystans między urzędem a mieszkańcami, bo za procedurami widać wtedy konkretne osoby i ich codzienną pracę.

Dodatkową niespodziankę przygotował prezydent Chorzowa Szymon Michałek. Towarzyszył jednej z grup na trasie, a potem zaprosił uczestników do swojego gabinetu, gdzie opowiadał o obowiązkach włodarza miasta i historii tego miejsca. Dla wielu była to najciekawsza część wieczoru – wejście tam, gdzie zwykle zapadają decyzje dotyczące Chorzowa.

Dla osób, które nie dotarły na piątkowe zwiedzanie, zapowiedziano materiał filmowy z wydarzenia. Ma się pojawić na oficjalnym profilu miasta w mediach społecznościowych.

na podstawie: Urząd Miasta Chorzów.