[PIŁKA NOŻNA] Ruch Chorzów – Odra Opole 2:0 w Betclic 1. lidze – ważne zwycięstwo gospodarzy w Chorzowie

[PIŁKA NOŻNA] Ruch Chorzów – Odra Opole 2:0 w Betclic 1. lidze – ważne zwycięstwo gospodarzy w Chorzowie

Ruch Chorzów wygrał z Odrą Opole 2:0 w 31. kolejce Betclic 1. ligi i dopisał do swojego dorobku cenne trzy punkty. Na Superauto.pl Stadionie Śląskim gospodarze szybko złapali rytm, objęli prowadzenie po trafieniu Daniela Szczepana w 16. minucie, a w końcówce wynik ustalił Daniel Ventura. Dla chorzowian to wynik, który ma znaczenie nie tylko w tabeli, ale też dla nastrojów kibiców po niedzielnym spotkaniu.

Już od początku dało się wyczuć, że Ruch nie zamierza oddawać inicjatywy. Mecz w Chorzowie miał momentami twardy, nieco szarpany przebieg, ale gospodarze zachowali spokój i cierpliwie czekali na swoją okazję. Ta przyszła dość szybko. W 16. minucie Daniel Szczepan dał prowadzenie zespołowi z Chorzowa i od tego momentu Ruch mógł grać z większym luzem, pilnując, by Odra nie znalazła prostego sposobu na odpowiedź.

Szybkie prowadzenie ustawiło mecz

Przy takim otwarciu spotkania naturalnie rosła pewność siebie gospodarzy. Ruch, który przed tą kolejką zajmował 6. miejsce z dorobkiem 47 punktów, wyglądał na zespół dojrzalszy i lepiej poukładany w najważniejszych fazach gry. Odra, będąca na 13. pozycji i mająca 38 punktów, próbowała szukać swoich momentów, ale długo nie potrafiła realnie zagrozić bramce chorzowian.

Nie brakowało jednak walki i ostrych spięć. Już w 20. minucie żółtą kartkę zobaczył zawodnik Odry J. Piroch, a po stronie Ruchu też zaczęło robić się nerwowo, zwłaszcza w drugiej połowie. Gospodarze musieli pilnować tempa i nie dopuścić do tego, by mecz wymknął się spod kontroli. Pomagała im w tym pewna organizacja gry, choć chwilami spotkanie bardziej przypominało wyczerpujący bój o każdy metr boiska niż płynne widowisko.

Na trybunach atmosfera była żywa. Kibice Ruchu nie tylko głośno dopingowali swój zespół, ale też zadbali o efektowną oprawę z użyciem pirotechniki. Po końcowym gwizdku nie zabrakło też prostego, ale wymownego gestu wdzięczności wobec drużyny za trzy punkty zdobyte w Dniu Hutnika. W Chorzowie takie zwycięstwa smakują podwójnie, zwłaszcza gdy przychodzą po meczu z rywalem z górnej części środka tabeli.

Ventura zamknął sprawę, a końcówka zrobiła się nerwowa

Gdy Odra próbowała jeszcze podkręcić tempo po przerwie, Ruch nie dał się zepchnąć do głębokiej defensywy na dłużej, niż było to konieczne. Zmiany po obu stronach miały dodać świeżości, ale obraz gry nie zmieniał się w sposób, który mógłby zagrozić gospodarzom. Dopiero w 85. minucie Daniel Ventura dołożył drugie trafienie i praktycznie przesądził o losach meczu.

Końcówka była już bardziej nerwowa. Po stronie Ruchu pojawiły się kolejne kartki, a S. Szymanski najpierw został napomniany w 82. minucie, a potem zobaczył drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę w 88. minucie. To jednak nie zaburzyło najważniejszego obrazu tego spotkania: gospodarze byli drużyną skuteczniejszą, bardziej konkretną i lepiej wykorzystującą swoje momenty.

Ruch dopisał więc kolejne zwycięstwo do serii, która w ostatnich meczach była mieszana, ale nadal dawała podstawy do spokojniejszego patrzenia w tabelę. Przed chorzowianami teraz wyjazd do Tychów, potem spotkanie w Legnicy i kolejny mecz w Pruszkowie. Z kolei Odra w następnej kolejce zagra u siebie z Pogonią Grod. Mazowiecki. W niedzielę w Chorzowie najważniejsze było jednak coś innego – gospodarze zagrali solidnie, skutecznie i bez niepotrzebnych fajerwerków poza tymi, które pojawiły się na trybunach.

Ruch ChorzówStatystykaOdra Opole
2Gole0