[PIŁKA NOŻNA] ŁKS Łódź – Ruch Chorzów 2:2 w Betclic 1. lidze – goście z Chorzowa dwa razy prowadzili, ale wracają tylko z punktem

3 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] ŁKS Łódź – Ruch Chorzów 2:2 w Betclic 1. lidze – goście z Chorzowa dwa razy prowadzili, ale wracają tylko z punktem

Ruch Chorzów wywiózł z Łodzi remis 2:2, choć przez długi czas miał prawo myśleć nawet o pełnej puli. W meczu 26. kolejki Betclic 1. ligi niebiescy dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, ale ŁKS za każdym razem odpowiadał i ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów. Po pierwszej połowie było 1:2, po 90 minutach na tablicy widniał wynik 2:2.

Na stadionie w Łodzi panowała duża atmosfera, bo sobotnie spotkanie przyciągnęło blisko 11 tysięcy kibiców. To był jeden z tych meczów, które od początku miały rangę wydarzenia kolejki, a dla Ruchu dodatkowym atutem była także liczna grupa fanów z Chorzowa, dobrze słyszalna na trybunach. Z perspektywy gości był to więc wieczór, który miał swoje dobre momenty, ale i pozostawił wyraźny niedosyt.

Dwa ciosy Ruchu, ale ŁKS za każdym razem wracał do gry

Ruch wszedł w mecz odważnie i jako pierwszy znalazł sposób na przełamanie defensywy ŁKS. W 26. minucie trafił S. Nagamatsu, a chorzowianie mogli poczuć, że są na dobrej drodze do zbudowania korzystnego wyniku. Radość nie trwała jednak długo, bo gospodarze odpowiedzieli po pięciu minutach. W 31. minucie do wyrównania doprowadził A. Arasa i od tego momentu spotkanie jeszcze bardziej się otworzyło.

To nie był jednak koniec emocji przed przerwą. Na cztery minuty przed zejściem do szatni Ruch znów zadał cios. Tym razem skuteczny był P. Szwedzik, który ustalił wynik pierwszej połowy na 2:1 dla gości. Chorzowski zespół pokazał wtedy, że potrafi wykorzystać swoje momenty i nie potrzebuje wielu okazji, by być groźnym.

Po zmianie stron ŁKS ruszył po odrobienie strat, a Ruch musiał coraz częściej bronić niż atakować. W 59. minucie gospodarze dokonali dwóch zmian, próbując podkręcić tempo i poszukać świeżości w ofensywie. Goście długo utrzymywali prowadzenie, ale w 69. minucie pękło to po raz drugi. S. Rudol doprowadził do remisu 2:2 i od tego momentu mecz wszedł w fazę nerwowej wymiany ciosów.

Punkt jest, lecz po takim przebiegu zostaje uczucie niedosytu

W końcówce pojawiły się jeszcze kartki i kolejne roszady. Żółte upomnienie zobaczył najpierw zawodnik Ruchu w 33. minucie, później P. Szwedzik w 71. minucie, a w 83. minucie ukarany został również F. Piasecki z ŁKS. Chorzowski napastnik opuścił boisko już w 81. minucie, a wraz z nim zmian dokonano także w innych sektorach, próbując utrzymać intensywność i zabezpieczyć remis. W doliczonym czasie gry Ruch wykonał jeszcze dwie korekty, ale wynik nie drgnął.

Z punktu widzenia tabeli ten remis oznacza, że Ruch nadal pozostaje na 6. miejscu z 41 punktami. ŁKS ma o trzy mniej i zajmuje 11. lokatę. Dla chorzowian to wynik, który pozwala trzymać się w górnej części stawki, choć po dwóch prowadzeniach można było marzyć o czymś więcej. Zwłaszcza że właśnie takie mecze, rozgrywane na dużej presji i przy głośnej publiczności, często budują charakter zespołu na dalszą część sezonu.

Ruch wraca więc z Łodzi z jednym punktem i poczuciem, że było bardzo blisko czegoś lepszego. Kibice z Chorzowa mogą docenić ambicję i skuteczność przy obu prowadzeniach, ale też mieć w głowie myśl, że z takim przebiegiem spotkania zwycięstwo było naprawdę w zasięgu.

ŁKS ŁódźStatystykaRuch Chorzów
2Gole2

Autor: redakcja sportowa wrotachorzowa.pl