[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga: Ruch Chorzów – Wisła Kraków 1:1 przy rekordowej frekwencji na Stadionie Śląskim

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga: Ruch Chorzów – Wisła Kraków 1:1 przy rekordowej frekwencji na Stadionie Śląskim

Ruch Chorzów zremisował z Wisłą Kraków 1:1 w 29. kolejce Betclic 1. ligi. Na Superauto.pl Stadionie Śląskim w niedzielne południe było wszystko, czego można oczekiwać od takiego spotkania: tempo, emocje, gole i atmosfera, jakiej w pierwszoligowej rzeczywistości dawno nie widziano. Przy trybunach wypełnionych przez 53 314 kibiców gospodarze schodzili na przerwę z prowadzeniem 1:0, ale po zmianie stron lider z Krakowa dopiął swego i wywiózł z Chorzowa punkt.

Ruch rozpoczął od mocnego ciosu

Już sam kontekst tego meczu elektryzował. Szósty w tabeli Ruch podejmował lidera rozgrywek, a do tego na trybunach zasiadła rekordowa publiczność, najlepsza na ligowym meczu w Polsce w XXI wieku. Taka oprawa potrafi ponieść, i gospodarze rzeczywiście weszli w spotkanie odważnie.

W 15. minucie stadion eksplodował po trafieniu P. Szwedzika. Ruch wykorzystał swój moment i objął prowadzenie, które długo trzymało Wisłę z dala od komfortu. Krakowianie próbowali odpowiedzieć, ale w 34. minucie bardzo ważną interwencją popisał się Jakub Bielecki. Bramkarz Ruchu wrócił do gry po kilku miesiącach przerwy i od razu przypomniał, jak cenne może być jego doświadczenie. To właśnie jego obrona po strzale Frederico Duarte utrzymała chorzowian przy korzystnym wyniku.

Pierwsza połowa była nie tylko o golu i paradzie golkipera, ale też o narastającym napięciu. Arbiter Tomasz Kwiatkowski sięgnął po żółtą kartkę dla S. Karasińskiego, a gra robiła się coraz bardziej szarpana. Mimo tego Ruch dowiózł do przerwy jednobramkowe prowadzenie, które przy takim rywalu i takiej frekwencji miało swoją wagę.

Wisła odpowiedziała, ale gospodarze nie odpuścili

Po zmianie stron Wisła zaczęła naciskać mocniej, a tempo meczu wyraźnie wzrosło. Lider Betclic 1. ligi stopniowo przejmował inicjatywę, a gospodarze musieli coraz częściej pracować bez piłki. W 58. minucie żółtą kartkę obejrzał J. Jendryka, chwilę później kartki zobaczyli też zawodnicy Wisły i coraz wyraźniej było widać, że spotkanie wchodzi w ostrzejszą fazę.

Kluczowy moment dla gości nadszedł w 66. minucie, kiedy F. Duarte doprowadził do wyrównania. Po tym trafieniu mecz otworzył się jeszcze bardziej, ale żadna ze stron nie potrafiła już zadać decydującego ciosu. Trenerzy reagowali zmianami. Waldemar Fornalik odświeżył zespół, wpuszczając m.in. P. Ceglarza, D. Szczepana i D. Venturę, a Mariusz Jop odpowiedział korektami w swojej drużynie. W końcówce na boisko weszli też kolejni zawodnicy, ale wynik pozostał bez zmian.

W ostatnich minutach zrobiło się nerwowo, o czym świadczyły kolejne kartki, w tym dla J. Ertlthalera. Ruch próbował jeszcze dociążyć atak, Wisła szukała zwycięskiej akcji, lecz ostatecznie skończyło się podziałem punktów. Dla chorzowian to remis, który po takiej walce i przy takiej oprawie może smakować nieco inaczej niż standardowe 1:1. Kibice dostali widowisko, a stadion długo żył tym spotkaniem.

Przed Ruchem teraz domowy mecz z Pogonią Grodzisk Mazowiecki , a po takim występie chorzowianie mogą z optymizmem patrzeć na kolejne kolejki.

Ruch ChorzówStatystykaWisła Kraków
1Gole1