Na Bocznej świąteczny stół połączył Chorzów w jeden weekend

3 min czytania
Na Bocznej świąteczny stół połączył Chorzów w jeden weekend

Na Bocznej w Chorzowie przez cały weekend królowały pisanki, rękodzieło i rozmowy przy stołach. Wielkanocny jarmark zakończył się nie tylko sprzedażą i warsztatami, ale przede wszystkim spotkaniem kilku pokoleń w jednym miejscu. Organizatorzy podkreślają, że to właśnie wspólna energia uczestników, szkół, przedszkoli i wolontariuszy zbudowała atmosferę tego wydarzenia. W tle była też pomoc dla potrzebujących, bo świąteczne spotkanie miało wymiar znacznie szerszy niż zwykły kiermasz.

  • Za jarmarkiem stanęły szkoły, przedszkola i ludzie, którzy chcieli dać coś od siebie
  • Muzyka, wolontariusze i świąteczny stół domknęły ten obraz

Za jarmarkiem stanęły szkoły, przedszkola i ludzie, którzy chcieli dać coś od siebie

Za świątecznym klimatem na Bocznej nie stała jedna instytucja, ale cały łańcuch ludzi i miejsc, które połączył wspólny cel. W organizację włączył się Żłobek Pierwsze Kroki oraz radny miasta Chorzów Sławomir Kordela, którzy zabrali się nie tylko za przygotowanie jarmarku, ale też za Śniadanie Wielkanocne dla Potrzebujących. To ważny detal, bo w takich wydarzeniach najłatwiej zobaczyć dekoracje i stoiska, a trudniej dostrzec godziny pracy, rozmowy i logistykę, bez których świąteczne spotkanie nie miałoby szans się udać.

W przygotowaniach pojawiły się także szkoły i przedszkola, a każda z tych placówek dołożyła własny fragment do wspólnego obrazu wydarzenia:

– Szkoła Podstawowa nr 38 im. Wojska Polskiego w Chorzowie przygotowała warsztaty dla najmłodszych,
– Szkoła Podstawowa nr 13 im. Tadeusza Kościuszki w Chorzowie, Szkoła Podstawowa nr 15 oraz Szkoła Podstawowa nr 10 im. Jana Kochanowskiego w Chorzowie włączyły się w świąteczne działania,
– Przedszkole nr 27 i Przedszkole nr 12 dorzuciły swoją obecność i zaangażowanie,
– Stowarzyszenie Mama&Tata&Ja Rodzice z Pomysłami poprowadziło warsztaty.

To właśnie taki układ sprawia, że podobne spotkania nie kończą się na jednym popołudniu. Dla dzieci to okazja do twórczej zabawy, dla dorosłych – do zobaczenia, jak wiele dzieje się wokół nich, gdy szkoły, stowarzyszenia i mieszkańcy zaczynają grać do jednej bramki.

Muzyka, wolontariusze i świąteczny stół domknęły ten obraz

W wydarzenie włączyli się też młodzi ludzie i seniorzy, co nadało jarmarkowi wyraźny międzypokoleniowy rytm. Obecna była Młodzieżowa Rada Miasta Chorzów, wolontariusze z II LO w Chorzowie oraz seniorki z Centrum Integracji Międzypokoleniowej. Obok nich pojawili się wystawcy i osoby wspierające organizację całego przedsięwzięcia, dzięki czemu Boczna przez chwilę wyglądała jak miejsce, w którym święta nie są tylko kalendarzowym hasłem, ale wspólnym doświadczeniem.

Na finał wybrzmiała też muzyka Henryka Czicha, która domknęła tę wielkanocną oprawę. W takim układzie łatwo zauważyć, że najważniejsze nie były pojedyncze atrakcje, lecz suma drobnych elementów: warsztatów, stołów, śpiewu, rozmów i gestów wobec potrzebujących. Chorzowskie spotkanie zakończyło się więc nie tylko po świątecznemu, ale też bardzo po miejsku – z poczuciem, że kiedy wiele stron działa razem, zwykły jarmark potrafi zamienić się w coś znacznie bardziej znaczącego.

na podstawie: Urząd Miasta Chorzów.

Autor: krystian