Telefon z banku kończy się utratą pieniędzy. Oszuści grają na strachu

Telefon z banku kończy się utratą pieniędzy. Oszuści grają na strachu

Przestępcy podszywający się pod pracowników banków informują o rzekomo podejrzanych transakcjach, próbach włamania na konto albo kredytach zaciągniętych na dane rozmówcy. Następnie wywierają presję i nakłaniają do przekazania poufnych informacji lub pieniędzy. Jeden pochopny ruch może wystarczyć, by stracić oszczędności.

Rozmowa zwykle zaczyna się od alarmującej informacji. Oszust przekonuje, że środki na koncie są zagrożone i trzeba natychmiast podjąć wskazane przez niego działania. Presja czasu ma ograniczyć możliwość spokojnego sprawdzenia, z kim naprawdę rozmawia osoba odbierająca telefon.

Przestępcy potrafią uwiarygodnić swoją historię. Na ekranie telefonu może pojawić się numer przypominający infolinię banku. Rozmówca może również znać imię i nazwisko ofiary. Takie informacje nie potwierdzają jednak, że połączenie pochodzi z banku.

Prawdziwy pracownik banku nie poprosi o pełne hasło do bankowości internetowej, kod BLIK, kod autoryzacyjny SMS ani numer PIN do karty. Nie będzie też nakłaniał do instalowania programu zapewniającego zdalny dostęp do telefonu lub komputera. Bank nie poleci również przelewania pieniędzy na tak zwane bezpieczne konto.

W razie wątpliwości rozmówca powinien się rozłączyć, a następnie samodzielnie skontaktować z bankiem. Najbezpieczniej użyć numeru znajdującego się na odwrocie karty płatniczej albo na oficjalnej stronie banku. Nie należy oddzwaniać na numer, z którego wykonano podejrzane połączenie.

Takie działania mogą stanowić oszustwo określone w art. 286 § 1 Kodeksu karnego, jeżeli sprawca, wprowadzając inną osobę w błąd, doprowadza ją do niekorzystnego rozporządzenia pieniędzmi. Ostateczną kwalifikację prawną ustalają organy prowadzące postępowanie.

Oszuści często wybierają seniorów, wykorzystując ich zaufanie i obawę przed utratą oszczędności. Rozmowa z bliskimi o metodach działania przestępców może pomóc przerwać podejrzane połączenie, zanim dojdzie do przekazania danych lub pieniędzy.

Jeżeli poufne informacje zostały przekazane albo doszło do oszustwa, trzeba jak najszybciej skontaktować się z bankiem. Należy zablokować dostęp do konta i kart płatniczych, a następnie zgłosić sprawę Policji.

Najbardziej niebezpieczny moment pojawia się wtedy, gdy oszust narzuca tempo i przedstawia własne instrukcje jako jedyny sposób ochrony pieniędzy. W takiej sytuacji rozłączenie rozmowy nie jest przesadną ostrożnością, lecz najprostszym sposobem odebrania przestępcy kontroli nad sytuacją.

na podstawie: KMP w Chorzowie.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji